Sonntag, 17. Mai 2015

Idealny duet - błyszczyk Dior i konturówka Essence.


W dzisiejszym wpisie zaprezentuję wam mój najnowyszy produkt do ust. Długo zwlekałam z zakupem mając nadzieję, że może jednak zapomnę.
Ale jako wielka fanka kolorówki Diora, nie ma szans. Nie zapomniałam, cudowne kolory prześladowały mnie do samego zakupu:) Prawdziwa maniaczka kosmetyczna :)

Zanim zakupiłam błyszczyk przez internet - taniej - wybrałam się do Douglasa przyjrzeć się kolorom  z bliska. Moi faworyci to delikatny Swan i wyraźniejszy Darling. 





Rouge Dior Brilliant
- błyszczyk do ust
 Nr. 263 - Swan


Nie przywiązuję większej uwagi do opakowań, ponieważ nie ma to wpływu na jakość kosmetyku. Tym razem muszę się przynać, że eleganckie opakowanie w pierwszej kolejności zawróciło mi w głowie.

Błyszczyk ma formułę płynnego balsamu. Nie klei się, długotrwale nawilża dając uczucie miękkich i wypielęgnowanych ust nawet po zniknięciu produktu. Nadaje ładny połysk, efekt tafli wody.
Odcień Swan zawiera mini, mini drobinki, które na ustach nie są widoczne.
Jeśli chodzi o trwałość - jak to w przypadku większości błyszczyków które mam - jest zadowalająca, trzyma się ok 1-2 godzin. Ściera się równomiernie.
Zapach nie jest sztuczny, przypomina mi krem do twarzy o w miarę neutralnym zapachu. Całe szczęście nie odczuwam smaku.

Minusy: przed zakupem, gdy testowałam kolory na dłoni, wydawało mi się, że błyszczyki mają dobre krycie, kolory wydawały mi się intensywne, takie jak na opakowaniu. Na ustach ten efekt jest inny, delikatniejszy. Liczyłam na coś odrobinę bardziej intensywnego. 
Przy 2 warstwach różnica w intensywności jest minimalna. Na początku wprawdzie kolor jest mocniejszy, ale po paru chwilach, gdy błyszczyk "wtopi" się w usta, wielkiej różnicy nie widać.


Aplikator jest dla mnie rewelacyjny, na 6+! Nabiera odpowiednią ilośc produktu, nic się nie rozlewa, nie rozmazuje. Niesamowicie miękki i delikatny, świetnie dopasowuje się do ust, podkreślając je idealnie równo. Apikacja jest naprawdę niesamowicie przyjemna.


 Nr. 263 - Swan - stonowany róż.



Usta pokryte bezbarwną szminką.


Błyszczyk na ustach w różnym świetle. 




I jeszcze jedna nowość. Z polecenia wielu blogerek kupiłam w Rossmannie konturówkę z firmy Essence Lipliner - 12 Wish Me A Rose - super pasuje do błyszczyka z Diora.
Konturówka jest miękka, dobrze się rozprowadza, ma dobrą pigmentację, daje matowe wykończenie. Jeśli chodzi o trwałość, trzyma się 2-3 godziny. Do wyboru mamy 9 odcieni oraz przystępną cenę - w PL 5 zł, w De 0,95€. Jak dla mnie kredka mogłaby być odrobinę twardsza, ale za taką cenę nie ma co marudzić.


Jak dla mnie idealne połączenie! 
 Nr. 263 - Swan & 12 Wish Me A Rose


Usta podkreślone i wypełnione konturówką. 


Plus błyszczyk.
Niestety z braku dobrego światła, zdjęcia wyszły trochę pomarańczowe .... "Sorry, taki mamy klimat";)))



Błyszczyk - Moja ocena - 1minimum -10 max: 9.5.
Konturówka - Moja ocena - 1minimum -10 max: 9,5.


Kommentare:

  1. już sam pięknie się prezentuje, ale w duecie bosko :)

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Duet na większe wyjścia, solo na co dzień:)

      Löschen
  2. Uwielbiam Diora. Gdyby nie to, że mam stos mazideł do ust to bym poleciała kupić:) Śliczny kolor wybrałaś.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. To tak jak ja:))) Jeszcze jeden kolor mam na oku, ale cała seria ma fantastyczne kolory!

      Löschen