Dienstag, 30. Juni 2015

Estee Lauder & Sukin - recenzja porównawcza.



Halli, hallo!

Witam Was ponownie ma moim blogu :)
Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić dwa kosmetyki, które używałam przez ostatnie miesiące.
Pierwsze serum to jednen z najbardziej rozpoznawalnych produktów Estee Lauder. Drugie jeszcze mało znane na naszym rynku ze względu na dostępność - kosmetyk organiczny australijskiej firmy Sukin.




1.Estee Lauder 
Advanced Night Repair - Synchronized Recovery Complex II (30ml).

Koncentrat regenerujący i odnawiający powierzchnię skóry na noc.
Zwalcza wszystkie kluczowe oznaki starzenia się skóry. Serum nr 1 wśród wszystkich rodzajów serum naprawczego*.
Kosmetyk maksymalnie wykorzystuje zdolność skóry do jej odnowy podczas snu dzięki zastosowaniu naszej wyjątkowej technologii ChronoluxCB™. Linie i zmarszczki zostają znacząco zmniejszone. Skóra jest gładsza, bardziej nawilżona i mocniejsza.

Moje wrażenia. Serum używałam codziennie przez okres 4 miesięcy. Nakładałam wieczorem na oczyszczoną skórę, ok 3 kropelek. Nie nakładałam nic więcej, ponieważ ogólnie nie lubię nadmiaru kosmetyków na twarzy - wolę jeden, a dobry kosmetyk. Zresztą chciłam się też przekonać jak sam produkt zadziała.  

Serum ma konsystencję żelu o jasnobrązowym zabarwieniu. Pachnie lekko ziołowo, nie jest to jednak jakiś bardzo intensywny zapach. Wchłania się szybko, na początku odczuwam delikatną lepkość, która po chwili znikała.

Serum nawilża, ale bardzo lekko. Przy obecniej porze roku w zupełności mi to wystarcza, ale w zimie nie obyłoby się pewnie bez dodatkowej porcji kremu. Skóra po użyciu jest odświeżona, trochę wygładzona....  jak po większości sporo tańszych kosmetyków:( Produkt nie był zły, krzywdy mojej skórze nie wyrządził, ale i również nie zauważyłam jakiejś znaczącej poprawy - czy to od razu po użyciu, czy po 4 miesiącach. Za tą cenę oczekiwałam czegoś bardziej "wow". Ot, dobre, lekkie serum nawilżające i nic więcej. Luksusowy kosmetyk, luksusowe opakowanie ale przeciętne działanie. Cena jest bardzo wygórowana i dlatego nie kupię ponownie, na moją skórę nie działa.




2. Sukin
Australijska firma produkująca kosmetyki organiczne do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała.

Purely Ageless Intensive Firming Serum (30ml)

Moje wrażenia. Ponieważ pokończyły mi się wszystkie produkty z witaminą C do porannej pielęgnacji, zdecydowałam się na to serum, które jakiś czas temu sprezentowała mi siostra.
Bardzo odpowiadała mi konsystencja, lekka - rzadka, kremowa - przyjemnie się rozprowadzała. Kosmetyk szybko się wchłaniał, pozostawiając skórę wyraźnie wygładzoną. Przy mojej mieszanej skórze z tendencją do przesuszania nawilżenie okazało się wystarczające. Skóra po aplikacji nie błyszczała się, nie była klejąca. Dało się wyraźnie odczuć, że jest miękka, gładka i dobrze nawilżona.

Makijaż dobrze się na nim trzymał, bez problemu nakładałam podkład, nic się nie rolowało. Nie zauważyłam, aby skóra w ciągu dnia błyszczała się bardziej niż zwykle.

Zapach typowy dla firmy, tyle że w wersji light - mój nos wyczuwa polączenie lawendy, pomarańczy i wanilii. O ile kremy pachną dla mnie dość wyraźnie, tak zapach tego produktu jest idealny.

Z ogromna przyjemnością używałam tego serum.  Jeśli macie możliwość, przyjrzyjcie się produktowi bliżej, jest naprawdę godny uwagi.
Minusem jest dostępność. Z tego co widzę kosmetyki bez problemu dostaniecie m.in w Wielkiej Brytani, Irlandii, USA, Kanadzie, Australii lub przez sklepy internetowe. 


Tym razem natura wygrała z bestsellerem :)

Jeśli używałyście któregoś z produktów, dajcie znać jak u Was się sprawdziły.
Ciekawa jestem waszej opini, zwłaszcza pierwszego produktu:)

Pozdrawiam serdecznie!


Kommentare:

  1. Ja nie lubię ser EL, próbowałam Idalista i ANR II i dla mnie są zbyt silikonowe, plastikowe. Oblepiają mi skórę i mam wrażenie, że nic poza tym nie robią. A przepraszam skłamałabym - zapychają pory. Z kolei z f-my Sukin znam i bardzo lubię tylko krem na noc.

    AntwortenLöschen
    Antworten
    1. Takie samo miałam wrażenie - nic nie robią:(
      Krem na noc z Sukin - sukin replenishing night cream?
      Miałam dwa razy i jest wspaniały, ale lepiej sprawdza się u mnie w okresie jesienno-zimowym, ponieważ jak używałam wiosną był trochę już za ciężki.

      Löschen
  2. Ja z kolei lubie ANR i zuzylam juz kilka buteleczek..az dziw bierze, ze jeszcze sie nie zebralam zeby o nim napisac na blogasku...czas to nadrobic. Ja jednak uzywam wiecej niz 3 krople i zawsze traktuje wlasnie jako serum czyli na wierzch stosuje krem. Tego drugiego produktu nie znam, ale mam ochote sprobowac. Pozdrawiam :-*

    AntwortenLöschen
  3. A ja czytałam o tym serum EL, ale niestety nie znalazlłam informacji od jakiego wieku można go stosować :)

    AntwortenLöschen
  4. Znalazłam firmę sprzedającą produkty Sukin: http://www.flora-cosmetics.net/sukin

    AntwortenLöschen
  5. Znalazłam firmę sprzedającą produkty Sukin: http://www.flora-cosmetics.net/sukin

    AntwortenLöschen