Montag, 8. August 2016

Kosmetyczne nowości czerwca i lipca



Witam Was bardzo, bardzo serdecznie!

Czasu na pisanie bloga brak, ale dla nowości kosmetycznych musi się znaleźć:)
Zapraszam serdecznie:)



Garnier - Ultra Doux - szampon morelowy z olejkiem midałowym. Lubię za delikatny zapach. Używam co drugie, trzecie mycie i tak sprawdza mi się na lepiej. Zauważyłam, że gdy systematycznie używam szamponów o naturalnym składzie, to po jakimś czasie skóra głowy zaczyna się przesuszać i mam uczucie niedomytych, ciężkich włosów. Dlatego zdecydowałam się na ten z SLS.

Garnier - Ultra Doux - odżywka pielęgnacyjna z awokado i masłem karite. Bardzo ją lubię, wystarczająco nawilża, włosy po myciu rozczesują się bez problemu, są  miękkie i przyjemne w dotyku. Idealna odżywka do codziennego użytku.

Organique - szampon do włosów zniszczonyh i farbowanych anti-age. Dostałam w prezencie, czeka na swoją kolej. Znacie może?

Argan Oil - spray do stylizacji z olejem arganowym i kreatyną. Ten produkt również dostałam w prezencie, czeka na pierwsze testy.



Dermalogica - Ultracalming Cleanser. Gdy nie mam pomysłu na produkt do demakijażu, decyduję się na ten żel. Cena może odstraszać, ale wystarcza na ok 4-5 miesięcy.  Dokładną recenzję produktu znajdziecie tu. 

Bielenda - kojący płyn micelarny. Twarz po umyciu wodą i żelem mam zawsze czystą, ale na szyi pozostają minimalne ślady po makijażu - i tu płyn sprawdza się idealnie - delikatnie, bez podrażnień doczyszcza. Bez zapachu. Zdecydowałam się od razu na dwa opakowania. Jestem bardzo zadowolona.

Uriage - woda termalna. Kupuję tą, ponieważ polecana jest do pielęgnacji skóry dziecięcej ( np. zaczerwienienia skóry, pieluszkowe zapalenie skóry).


Liq CC - 15% produkt z witaminą C. Po urlopie przebarwienia wróciły, dlatego zaczynam obmyślać kurację jesienno-zimową. Zaczęłam stosować żel 2x dziennie - rano i wieczorem -  jak tylko poczuję, że skóra się przesusza przejdę do 1x dziennie.

  • Działanie witaminy C na skórę klik
  • LiQ CC klik
Skinoren - krem z 20% kwasem azelainowym, stosowany do leczenia trądziku pospolitego.
W leczeniu przebarwień zaleca się stosowanie leku przez co najmniej 3 miesiące.
Skutecznie mniejsza liczbę zaskórników.
  •  Substancją czynną leku jest kwas azelainowy, który wykazuje działanie przeciwbakteryjne (hamuje rozwój bakterii Propionibacterium acnes), hamuje nadmierne rogowacenie naskórka, zmniejsza ilość wolnych kwasów tłuszczowych na powierzchhi skóry oraz zmniejsza liczbę zaskórników. Ponadto kwas azelainowy hamuje wzrost i nadmierną aktywność nieprawidłowych komórek barwnikowych naskórka (melanocytów).

Organique - Dermo Expert, Anti - Couperose Cream - wzmacniająco - łagodzący krem dla skóry wrażliwej, z teleangiektazjami oraz przebarwieniami. Delikatna, aksamitna konsystencja, łagodzi i wycisza skórę. Szybko się wchłania i nie pozostawia skóry natłuszczonej, świecącej.
Dobry, średnio lekki krem dla skóry płytko unaczynionej.



Eveline - krem do dłoni. Ślicznie pachnie, dobrze odżywia skórę dłoni.

Bielenda - CC Crem do ciała - maskuje niedoskonałości i wyrównuje koloryt skóry. Moje nogi są wiecznie blade i mają niestety drobne przebarwienia. Opalanie nie wchodzi w grę, dlatego taki kosmetyk zdaje u mnie egzamin na 5, na wyjątkowe okazje idealny. Przed aplikacją dobrze jest wykonać peeling i odpowiednio nawilżyć suche miejsca ( kolana, łokcie). Nabieramy nie za dużą ilość kosmetyku i kolistymi ruchamy rozprowadzamy. Należy chwilę odczekać...i jesteśmy opalone. Nie zauważyłam, aby brudził ubrania.
Mój hit lata :)




Clinique - Blended Face Powder & Brush - ulubiony sypki  puder, wystarcza mi na ok 2 lata. Nadaje makijażowi matowe wykończenie, dobrze się trzyma, nie zbiera się w zmarszczkach.



Lady Cup - kubek menstruacyjny. Słyszałam o nim wiele i od dawna, ale nie czułam potrzeby przetestowania, ogólnie metoda mnie nie zachęcała. Dopiero bardzo pozytywna recenzja Agnieszki przekonała mnie, aby chociaż spróbować.
  


Wybrałam rozmiar S - marka LadyCup. Przed pierwszym użyciem delikatnie przycięłam końcówkę, ale trzeba uważać, żeby nie zrobić tego za mocno, ponieważ później może być nam ciężko kubek wyciągnąć.
Lepiej przyciąć po pierwszym użyciu.

Podczas pierwszego użycia kubeczek "zaginął",  zalały mnie dosłownie poty, haha!
Miałam ochotę wsiąść w  auto i pojechać na pogotowie. Ale wzięłam 10 głębokich wdechów i udało się:)
Po 1 dniu byłam zadowolona, po 2 zachwycona.
Nie wyobrażam sobie już powrócić do tamponów.
Kubeczek jest dla mnie odkryciem roku. Jak załapiemy jak prawidłowo aplikować kubek i usuwać, życie stanie się dużo prostsze!
Aplikacja nie jest bolesna, w ciągu dnia nie odczuwam kubeczka, w nocy sprawdza się rewelacyjnie - 100% wygoda.
Metoda dla nowoczesnych, zabieganych kobiet które nie boją się swojego ciała.

Wszystkie informacje znajdziemy na stronach firm, które takie kubeczki sprzedają  - jak dobrać rozmiar, aplikacja, wszelkie problemy. 

Woda utleniona - do henny.
Uriage - przez przypadek zrobiłam dwa zdjęcia.

**********************************************************************+
W razie pytań piszcie.
Ściskam i papapap

MartaAnna



Keine Kommentare:

Kommentar veröffentlichen